Ukraiński żołnierz twierdzi, że Amerykanie nie zdają sobie sprawy, że duża część pieniędzy z pomocy pozostaje w Stanach Zjednoczonych

Około 150 aktywistów zebrało się, aby 24 października w Waszyngtonie wywiesić dużą ukraińską flagę w pobliżu pomnika Waszyngtona.
Charlesa R. Davisa/Insider

  • Ukraiński żołnierz rozmawiał z Insiderem o swoich spotkaniach z amerykańskimi prawodawcami w tym tygodniu.
  • Żołnierz, który w przyszłym miesiącu zostanie wysłany na linię frontu, powiedział, że wielu z nich nie wie, w jaki sposób wydawane są pieniądze na pomoc.
  • Jego przesłanie: „Nie chcemy być kolonialistami… Chcemy żyć w demokracji”.

WASZYNGTON, DC — Witalij Bojko pracował w branży nieruchomości, kiedy zaczęły spadać bomby. Z handlu i sprzedaży nieruchomości przeszedł do ich obrony i służył w ukraińskich siłach zbrojnych w środku bitwy o Kijów, kiedy wszyscy wierzyli, że zwycięstwo Rosji jest tylko kwestią czasu.

„Kiedy wybuchła wojna, moja rodzina wyjechała do Wielkiej Brytanii” – powiedział Insiderowi. „Poszedłem do stacji rekrutacyjnej”.

Obecna brygada Bojki służy w Ukraińskiej Gwardii Narodowej, począwszy od piechoty na froncie wschodnim po jednostki przeciwlotnicze, które w dalszym ciągu chronią stolicę przed samolotami. Rosyjskie rakiety I irańskie drony. Jednak w tym tygodniu jest zaangażowany w inny rodzaj wojny – politykę – nawet jeśli technicznie rzecz biorąc powinien przebywać na urlopie i odpoczywać przed kolejnym oddelegowaniem.

„Jestem teraz na urlopie, ponieważ za dwa tygodnie idę z brygadą na linię frontu” – powiedział Insiderowi, gdy słońce zachodziło pod Pomnikiem Waszyngtona, gdzie około 150 aktywistów biorących udział w szczycie poparcia proukraińskiego w Waszyngtonie odbyło wcześniej ustalone. Organizatorzy twierdzili, że była to największa niebiesko-żółta flaga na świecie. Ale tak naprawdę pracuje, spotyka się z członkami Kongresu, aby podzielić się swoim punktem widzenia na wojnę i dlaczego jego zdaniem nadal warto wspierać obronę jego kraju.

To interwencja, która następuje, gdy Republikanie w Izbie Reprezentantów – którzy będą kontrolować przyszłoroczny program legislacyjny – są podzieleni co do tego, czy walka Ukrainy jest także walką Ameryki. Bojko stwierdził, że dotychczasowe spotkania były pomocne.

READ  Według organizacji praw człowieka Izrael zgadza się na największą od trzech dekad konfiskatę ziemi na Zachodnim Brzegu

„To było bardzo przydatne i interesujące, ponieważ nikt nie wie, że pomoc finansowa dla Ukrainy nie trafia bezpośrednio do Ukrainy” – powiedział. Dodał: „Myślą, że przekazali bezpośrednio Ukrainie dużo pieniędzy i nie wiedzą, gdzie [it] To jest teraz. Ale nie idzie to bezpośrednio na Ukrainę. Nadal przebywa w Stanach Zjednoczonych. „To po prostu stary sprzęt, który trafia bezpośrednio na Ukrainę, a to nie wystarczy, gdy mamy ogromną linię frontu, ponad 10 000 kilometrów kwadratowych”.

Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie środki: Ponad 26 miliardów dolarów Wspieranie wydatków publicznych w kraju. Jednak według raportu „znaczna część” z łącznej kwoty 113 miliardów dolarów pomocy przyznanej Ukrainie „została faktycznie wydana w Stanach Zjednoczonych lub na rzecz amerykańskiego personelu”. Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, ośrodek badawczy w Waszyngtonie. Większość broni i sprzętu przetransportowanego na Ukrainę pochodziła z istniejących zapasów, na których wymianę Kongres przeznaczył 26 miliardów dolarów, a tę liczbę administracja Bidena ma nadzieję zwiększyć dzięki swojej najnowszej propozycji… Nowa pomoc o wartości 61,4 miliarda dolarów.

Bojko powiedział, że chociaż niektórzy w Stanach Zjednoczonych mogą wahać się co do zapewnienia większej pomocy, chce, aby Amerykanie wiedzieli, że ludzie tacy jak on są zdeterminowani, aby dalej walczyć.

„Każdy żołnierz w okopach wie, że walczy o swoją rodzinę, swoje dzieci, o wolność. Nie chcemy być kolonizatorami… nie chcemy być bogatymi niewolnikami. Chcemy żyć w demokracji. ” Powiedział: „Jeśli nie chcecie brać udziału, aby nie stracić życia na pierwszej linii frontu, prosimy o wyposażenie nas w sprzęt, a my Was ochronimy”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *